Kto najwięcej zarobił

Początek roku jak zwykle był okresem podsumowań i rankingów, również tych płacowych. Mimo kryzysu, niewiele się w tym zakresie zmienia i wciąż na szczycie listy płac znajdują się zawody informatyczne i telekomunikacyjne.
Praca w firmie informatycznej lub u operatora sieci komórkowej, uwaga: chodzi o stanowiska merytoryczne, techniczne, była najbardziej dochodowym zajęciem w zeszłym roku w Polsce. Trend ten utrzymuje się zresztą od lat. Sporo zarobili również prawnicy i lekarze prowadzący własną działalność lub pracujący w prywatnych gabinetach. Niestety, trudno oszacować ich dochód ze względu na brak kas fiskalnych.
Ale szacuje się, że wciąż jest to grupa o jednym z najwyższych dochodów w kraju. Dalej znaleźli się właściciele średnich przedsiębiorstw, którzy dołączyli do tej grupy najlepiej zarabiających pomimo kryzysu i niezależnie od branży. Choć wiele firm splajtowało, te, które przetrwały, odczuły ulgę.
Spore wynagrodzenia wypłacali sobie również agenci ubezpieczeniowi, tej branży kryzys jakby w ogóle nie dotknął. Coraz więcej osób chce się ubezpieczyć, wybiera plan emerytalny lub atrakcyjne ubezpieczenia na życia wraz z lokatą. Można powiedzieć, że dla agentów ubezpieczeniowych miniony rok to prawdziwe żniwa. Zmieniły się jednak przepisy i już nie tak łatwo zostać agentem, trzeba przejść kurs i zdać egzamin. Na rynku jest też coraz mniej miejsca. Istniejące agencje, szczególnie te obsługujące kilka firm, na pewno sobie poradzą, jednak los nowych agentów nie jest pewny. Dlatego przed założeniem takiej działalności warto się dobrze zastanowić. Może inny rodzaj działalności przyniesie podobną płacę, przy mniejszym ryzyku. Wiele osób też negocjowało podwyżki, pomimo kryzysu, wynagrodzenia nie zostały całkowicie zamrożone. Dotyczy to szczególnie prywatnych firm i wysokiej kadry menadżerskiej. Specjaliści podczas kryzysu są w cenie, wiele firm woli zainwestować w płacę specjalisty i przetrwać niż oszczędzić na nim i zniknąć z rynku.
Miejmy nadzieję, że kryzys szybko się skończy i nastaną lepsze czasy dla przedsiębiorców, a co za tym idzie dla pracowników.