Z danych statystycznych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, iż dwie trzecie Polaków zarabia poniżej średniej krajowej. To dużo. Kto w Polsce zarabia najwięcej, a gdzie płace są najniższe? Wciąż w rankingach prowadzą informatycy, prawnicy i lekarze. Grafik komputerowy w dużej firmie tworzącej strony może zarobić nawet kilkanaście tysięcy złotych. Lekarze i prawnicy, to grupy których wynagrodzenia najtrudniej oszacować, ponieważ nie prowadzą ewidencji w postaci obowiązkowej kasy fiskalnej. Wiadomo jednak, że kilkanaście tysięcy złotych to minimum.

Dobrze wiedzie się też prywatnym przedsiębiorcom. Główny księgowy w firmie może również liczyć na kilkanaście tysięcy złotych brutto. Samodzielna księgowa otrzyma pensję około pięciu tysięcy złotych. Dobre zarobki oferują takie branże jak ubezpieczenia czy finanse. Dobry agent zarobi miesięcznie kilka tysięcy, dobry doradca finansowy jeszcze więcej. Pomimo kryzysu powodzi się też branży reklamowej. Firmy inwestując w marketing chwytają się nieraz brzytwy, dzięki temu jednak właściciel firmy marketingowej średniej wielkości mógł w zeszłym roku liczyć na pokaźne zyski. Dotyczy to jednak firm o ugruntowanej pozycji na rynku, na pewno nie przełożyłoby się to na wyniki nowych, startujących dopiero firm. Tradycyjnie najniższe zarobki zadeklarowali nauczyciele, choć jest lepiej jeśli chodzi o osoby nauczające języków i przedmiotów maturalnych.

Mogą sobie dorobić na kursach wieczorowych, weekendowych czy też półlegalnych korepetycjach prywatnych. Nauczyciele języków są w najlepszej sytuacji, szkoła państwowa to często dla nich tylko kawałek etatu, mający zapewnić możliwość opłacenia składki zdrowotnej, co umożliwia pracę w innych miejscach na umowę zlecenie. Jeśli chodzi o inne nisko opłacane zawody, tradycyjnie znalazły się wśród nich zawody medyczne. Zaważył jak zwykle fakt, iż lekarze nie muszą ewidencjonować dochodów z prywatnych praktyk. Nisko wynagradzane są też pielęgniarki.