Archiwum: Grudzień, 2009

PostHeaderIcon Jak skutecznie szukać pracy w dobie globalnego kryzysu

Kryzys ekonomiczny trwa w najlepsze, ludzie masowo tracą pracę, kolejny rocznik studentów wchodzi na rynek, a rząd planuje zwiększyć wiek emerytalny. Nie wygląda to dobrze? Stop. Jeśli tak myślisz, to znaczy, że negatywnie postrzegasz sam proces szukania pracy. A może to być prawdziwie budujące doświadczenie!

Pamiętaj, zacznij od dobrego życiorysu. Cv to podstawa każdej aplikacji o pracę. Jeśli nie masz zbyt wielkiego doświadczenia, postaw na czasy studenckie, wymień wszystkie praktyki, nawet jeśli trwały tylko tydzień, wspomnij o wakacyjnej pracy w Stanach albo w Irlandii, nawet jeśli nie była w stu procentach legalna. Potencjalny pracodawca doceni, że latem, zamiast wygrzewać się na Mazurach za pieniądze rodziców, jednak pracowałeś, zarabiałeś, uczyłeś się. Nawet jeśli aplikujesz na wyższe stanowisko, a nie masz doświadczenia, każda praca, nawet ładnie nazwany zmywak, przemawia na twoją korzyć.

Przede wszystkim pracodawca będzie wiedział, że masz doświadczenie w niewdzięcznej pracy – znaczy to, że nie boisz się ciężko pracować, a i że znasz realia i inaczej będziesz traktował osoby zatrudnione na najniższych stanowiskach, z szacunkiem. Pracodawca będzie też miał pewność, że umiesz pracować, a wytrzymanie ośmiu czy więcej godzin w jednym miejscu nie będzie dla ciebie trudną do zrealizowania nowością. Po drugie, przygotuj sobie list motywacyjny. Oczywiście możesz korzystać z gotowego szablonu, ale pamiętaj – zawsze personalizuj list motywacyjny. Nawet, gdyby polegało to na cytowaniu ogłoszenia danej firmy, pracodawca będzie wiedział, że zależy ci na tej pracy, a w list włożyłeś trochę wysiłku. Przecież nie chcesz uchodzić za osobę, która odpowiada na wszystkie ogłoszenia bo szuka „czegokolwiek”.

Nie, z takiej pozycji będzie ci nawet trudno negocjować warunki wynagrodzenia. Więc lepiej pokaż, że zależy ci, ale i że jesteś idealnym kandydatem. Pamiętaj, przed rozmową kwalifikacyjną przeczytaj jeszcze raz swoje dokumenty aplikacyjne.

PostHeaderIcon Jak skutecznie szukać pracy w dobie globalnego kryzysu


Kryzys ekonomiczny trwa w najlepsze, ludzie masowo tracą pracę, kolejny rocznik studentów wchodzi na rynek, a rząd planuje zwiększyć wiek emerytalny. Nie wygląda to dobrze? Stop. Jeśli tak myślisz, to znaczy, że negatywnie postrzegasz sam proces szukania pracy. A może to być prawdziwie budujące doświadczenie!

Pamiętaj, zacznij od dobrego życiorysu. Cv to podstawa każdej aplikacji o pracę. Jeśli nie masz zbyt wielkiego doświadczenia, postaw na czasy studenckie, wymień wszystkie praktyki, nawet jeśli trwały tylko tydzień, wspomnij o wakacyjnej pracy w Stanach albo w Irlandii, nawet jeśli nie była w stu procentach legalna. Potencjalny pracodawca doceni, że latem, zamiast wygrzewać się na Mazurach za pieniądze rodziców, jednak pracowałeś, zarabiałeś, uczyłeś się. Nawet jeśli aplikujesz na wyższe stanowisko, a nie masz doświadczenia, każda praca, nawet ładnie nazwany zmywak, przemawia na twoją korzyć. Przede wszystkim pracodawca będzie wiedział, że masz doświadczenie w niewdzięcznej pracy – znaczy to, że nie boisz się ciężko pracować, a i że znasz realia i inaczej będziesz traktował osoby zatrudnione na najniższych stanowiskach, z szacunkiem.

Pracodawca będzie też miał pewność, że umiesz pracować, a wytrzymanie ośmiu czy więcej godzin w jednym miejscu nie będzie dla ciebie trudną do zrealizowania nowością. Po drugie, przygotuj sobie list motywacyjny. Oczywiście możesz korzystać z gotowego szablonu, ale pamiętaj – zawsze personalizuj list motywacyjny. Nawet, gdyby polegało to na cytowaniu ogłoszenia danej firmy, pracodawca będzie wiedział, że zależy ci na tej pracy, a w list włożyłeś trochę wysiłku. Przecież nie chcesz uchodzić za osobę, która odpowiada na wszystkie ogłoszenia bo szuka „czegokolwiek”. Nie, z takiej pozycji będzie ci nawet trudno negocjować warunki wynagrodzenia. Więc lepiej pokaż, że zależy ci, ale i że jesteś idealnym kandydatem. Pamiętaj, przed rozmową kwalifikacyjną przeczytaj jeszcze raz swoje dokumenty aplikacyjne.

PostHeaderIcon Straciłem pracę, co robić?


Stało się, straciłeś pracę. Stoisz w drzwiach firmy, w której pracowałeś przez ostatnie iks lat i zadajesz sobie pytania: dlaczego? co teraz? Czy jestem jeszcze coś wart czy też przyjdzie mi już na zawsze być bezrobotnym, dorabiając do zasiłku podczas prac interwencyjnych? Trzeba zacząć myśleć pozytywnie. Po pierwsze, wiele osób właśnie teraz, pod koniec okresu kryzysu, traci pracę. To normalne. Nie oznacza to, że nie jesteś dobry w tym, co robisz. Może wręcz przeciwnie. Ale nie oznacza to również, że nie musisz się dokształcić. Jeśli masz oszczędności, zainwestuje je w swoje kwalifikacje.

Obecnie prowadzonych jest bardzo wiele kursów podnoszących kwalifikacje pracowników biurowych, kadry menedżerskiej, a większość z nich jest dofinansowana przez Unię Europejską. Jeśli nie uda ci się znaleźć żadnego kursu w dobrej cenie, popytaj w pośredniaku. Urzędy pracy organizują wiele kursów, całkowicie darmowych, dla osób bezrobotnych. Może będzie to okazja do odkrycia nowej drogi życia? Wiele osób bezrobotnych właśnie przez urząd pracy trafiło na kurs florystyczny, stamtąd do kwiaciarni, a dziś mają świetnie prosperujące własne firmy w tej branży.

Choć przedtem nigdy nie zajmowały się kwiatami, ani niczym podobnym. Innymi słowy: nie zamykaj się na nowe opcje. To, że całe życie pracowałeś jako księgowy w korporacji wcale nie oznacza, że masz tak do końca życia ciągnąć! Może uda ci się właśnie teraz odważyć i spróbować czegoś nowego. Inne rzeczy pod rozwagę: zmiana miejsca zamieszkania. Płace i wynagrodzenia różnią się w całej Polsce. Możesz wykorzystać okazję, i podjąć podobną pracę, ale w innym mieście, tyle że lepiej płatną. Jeśli zwolnili cię w Warszawie, wcale nie ma co rozpaczać, pensje w Krakowie czy Wrocławiu też są bardzo wysokie, a ty masz w rękawie dodatkowy atut: doświadczenie. Nie miałeś go podczas rozmów o tę pracę, z której cię właśnie zwolnili. Wykorzystaj to i do dzieła! Wysyłaj cv, nie bój się jeździć na rozmowy do innych miast.

PostHeaderIcon Z bezrobocia wprost do pracy


Każdy z nas albo już kiedyś był, albo kiedyś jeszcze będzie bezrobotnym. Nie chodzi o sam status osoby bezrobotnej, raczej o fakt pozostania bez pracy. Skończyły się już czasy, kiedy całe życie zawodowe spędzało się w jednej firmie. Można było wtedy robić karierę od najniższych stanowisk merytorycznych aż do dyrektorskich. Miało się na to lata. Wszystkich się znało, i to zarówno zawodowo, jak i prywatnie, bo całe zakłady jeździły razem na wczasy pracownicze. Dziś te czasy należą do przeszłości. Zmiana pracy jest sprawą naturalną, pracodawcy bardzo rzadko proponują swoim podwładnym umowy na czas nieokreślony. Tracimy pracę, okres wypowiedzenia to dwa tygodnie, do trzech miesięcy, i trzeba sobie szukać nowego miejsca. Jest to dziś łatwiejsze niż kiedyś, kiedy nie było dostępu do informacji, a przynajmniej tak łatwego jak obecnie.

Już nie trzeba czekać z utęsknieniem na poniedziałkowy dodatek do Gazety Wyborczej, aby przejrzeć ogłoszenia. Ogłoszenia są publikowane codziennie, na setkach stron ogłoszeniowych. Co więcej, osoby rozważające wyjazd za granicę mają bezpośredni dostęp do stron z Wielkiej Brytanii czy Holandii. Jest na pewno dużo łatwiej. Pracownik jeszcze przed przyjęciem, podczas rozmowy o pracę ma możliwość negocjacji warunków pracy i wynagrodzenia. Pracodawca oprócz płacy może przekonywać najlepszych do siebie przez pakiety pracownicze, obejmujące na przykład zajęcia sportowe, basen, siłownię, a także pakiety prywatnej opieki medycznej czy ubezpieczenie na życie.

Co ciekawe w dzisiejszych czasach to pracodawcom zależy na pozyskaniu odpowiednich pracowników. Bardzo liczy się ich wykształcenie, doświadczenie, jakość ich pracy. Pracodawcy już wiedzą, że rotacja pracowników to dodatkowy koszt. Wiedzą, że w profesjonalistów warto inwestować, ponieważ to oni, jak nic innego, tworzą wizerunek firmy i przyczyniają się do wzrostu obrotów, przychodów. Dlatego na wynagrodzeniach profesjonalistów oszczędzać nie warto.